To nieszczęścia na przemiany!
A ja w nich tak oczytany,
Że myśl moja w lot sokoła
Najzawilsze pojąć zdoła.
Ale czemuż, o niebiosy,
Gdy mnie uczyniły losy
Komentarzem swych tajemnic,
Przyszłej woli swej regestem42,
Czemuż niezbadanych ciemnic
Pierwszy sam ofiarą jestem?