Z głosem osłabną już pierwej, nim skona

Odpowiedź chóru, i znów się odradza

W labiryntowej głębi i załomach

Duszy, jak echo po grotach i stromach.

PROMETEUSZ

Jakże są piękne te dzieci powietrza!

A jednak marne są wszystkie nadzieje

Oprócz miłości. A tyś mi daleko,

Ty, Azjo! Która w chwilach przepełnienia

Istoty mojej nieraz byłaś dla mnie