Ty igrasz ze mną, tyś musiała odkryć
Odwieczne jakieś czary, których siła
Podczas snu mego wykradła mi ducha
I zlała z twoim; bo gdyśmy się teraz
Ucałowały, tom z ust twych poczuła
Mój własny oddech, a ciepło krwi życia,
Której utrata wprawia mnie w omdlenie,
Drgało tam w naszych serdecznych uściskach».
Nic nie odrzekłam jej, bo wschodnie gwiazdy
Już bladły, ale pobiegłam do ciebie.