Niejasnych dźwięków tylko Twoje imię
Szło do mych uszu, chociaż jeszczem długo
Słuchała, kiedy już dźwięków nie było.
Wtedy ocknęła się Jona i mówi:
«Czy zgadniesz, co mnie straszyło tej nocy?
Przedtem wiedziałam zawsze, czego pragnę,
A marnych pragnień nigdy nie lubiłam;
Teraz ja sama nie wiem, czego szukam:
Czegoś — ach! Nie wiem — słodkiego, bo słodko
Nawet zapragnąć tego. Obłudnico!