od Burz
Od wieku wieków, wirem orkanu
Wokół tych gór krążył nasz lot;
Lecz nigdy jeszcze ani ów grzmot,
Ani ogniste źródło wulkanu,
Ni moc od góry, ni od poziomu
Dziwem nie tchnęła w burze pogromu.
PIERWSZY GŁOS
Pierwszy to raz mój szczyt zaobłoczny
Na twój się zatrząsł odzew wyroczny.