Wspaniały! Ziemio! Jakżeś ty wielmożna!

O, gdybyś była cieniem, tylko cieniem

Jakiegoś ducha jeszcze piękniejszego —

Choć jego dzieła plami zło, a on sam,

Jak jego utwór, słaby jest, lecz piękny —

Ja bym upadła na twarz, cześć składając

Jemu i tobie. Wszak teraz już z serca

Mojego płynie modlitwa. O! Cuda!

Spójrz, luba siostro, nim wyziewy zaćmią

Twój mózg.