A być potężnym, ale bez przyjaciół,

Miłości, prawa, wiary — jest to władać.

Otóż Zeus władał; bo na ród Człowieka

Zwalił się naprzód głód, mozół i nędza,

Potem bój, rany i czarna zaraza,

I najczarniejsza, przedtem niewidziana,

Śmierć... Powikłane pory, samowolną

Koleją mrozu i ognia strzałami,

Bezschronne, blade jego pokolenie

Wparły do górskich jam — a na pustkowia