On człowiekowi dał mowę, a mowa

Stworzyła z siebie myśl — miarę wszechświata.

Tedy nauka trąciła o trony

Ziemi i nieba; zatrzęsły się one,

Lecz nie upadły; i harmonia duszy

Naraz w prorocze wylała się dźwięki,

I duch słuchacza rósł muzyki czarem,

Aż wyzwolony od troski śmiertelnej,

Na obraz bóstwa krążył nad jasnymi

Falami tonów. I oto dłoń ludzka,