W raj sklepionego z listków zaświecia,

Pod pełnię czarów wonnego kwiecia,

Gdzie wodne dróżki pod wieczną strażą

Zielonej ciszy biegną i gwarzą.

Tam spoczniem, patrząc z świętej oddali,

Jak duchy, których blask serca zbyt pali,

Z melodyjnymi śpiewy snują się po fali.

AKT III

SCENA I

Niebo. Zeus na tronie; Tetyda i inne bóstwa.