W smugach czerwieni, gdy szczerbem obłoków
Tryska z głębiny, burzą sfałdowanej.
OCEAN
I zapadł w otchłań do pomrocznej próżni?
APOLLO
Jak orzeł, gdy go porwie pękający
Obłok Kaukazu, gdy skrzydła złamane
Piorunem w węzły wichru się zaplączą,
A jego oczy, dotąd bez olśnienia
Patrzące w oczy słońcu, teraz ślepną