Z uścisków Piękna (skąd i jej postacie
Zrazu widmami są), to rzuca na nie
Wszechpromieniami wcielenia i życia —
Tak nam się zjawi nieśmiertelne plemię
Pędzla i dłuta, i czaru Poezji,
Niezamarzonych jeszcze, lecz już żywych
W przyszłości. Są to koczujące głosy
I cienie tego, czym stać się ma człowiek;
To pośredniki najlepszej ofiary:
Miłości, wzajem od niego i od nas