Do swych wysepnych domków na Himerze153),
Echa od świata ludzkiego przypłyną,
Głosy Miłości, ledwie dosłyszalne,
Gołębiookiej Litości bolesne
Szemrania, echa Muzyki, co sama
Jest echem serca i wszystko, co wznosi,
Uświęca — teraz wolnego — człowieka.
I wdzięczne zjawiać się będą widzenia,
Naprzód zamglone, potem promieniste;
Jak dusza, gdy się wybije w światłości