Stała się zmiana: rzadki, nieujęty

Eter i słońce, obsłona wszechbytu,

Byłe postacie swoje przemieniły,

Jakby miłości duch, w nich roztopiony,

Otulił kulę świata objęciami.

Tedy się w moim wzroku rozwidniło,

Że przejrzeć mogłem w tajnie przyrodzenia,

I, obłąkany zachwytem, spływałem,

Prując powietrze omdlałymi pióry.

Rumaki moje odszukały w słońcu