Kolebkę rodu, gdzie odtąd żyć będą

Wolne od pracy, pasąc się kwiatami

Roślin ognistych; gdzie wóz mój, bijący

Blaskiem księżyca, stać będzie w świątyni

Pod okiem, jakby wyszłych z rąk Fidiasza160,

Posągów Azji, Ziemi i mojego,

I Nimf, miłości naszej pięknych świadków

(A to na wieczną pamiątkę tej wieści,

Którą nam przyniósł), pod banią sklepienia

O rytowanych kwiatach, na dwunastu