Od głębin podniebia do Ziemi tej krańca,
O Duchy, wy słodkie rozkoszy potęgi!
Zespólcie się w muzyki cudach i tańca,
Jak fale rzek, czujnych od brzasku do brzasku,
Zlewają się w morzu harmonii i blasku.
CHÓ GENIUSZÓW DUSZY
Już zdobyty nasz łup,
Wroga schłonął już grób;
Już wolno kroczyć, nurzać się, toczyć,
Czy górą czy dołem,