Przecz tajne moce tej dziwnej krainy
Mnie, wątłe widmo bez ciała, tu wparły
W szalonych burzach? Jakież mi niezwykłe
Po wargach drgają dźwięki, niepodobne
Do głosu, którym blade plemię nasze
Prowadzi trupią rozmowę w ciemnościach?
I któż ty jesteś, dumny męczenniku?
PROMETEUSZ
Straszny Obrazie! Takim, jak ty, musi
Być ten, któregoś cieniem. Jam wróg jego,