Że będziem straszną myślą w twoim mózgu,
Bezecną żądzą, wokół zdumionego
Serca krążącą? Krwią, ból roznoszącą
Po labiryncie żył?
PROMETEUSZ
Już tym jesteście.
Jam jednak królem nad sobą, bo wirom
Walk i boleściom ducha rozkazuję,
Jak wam Zeus, kiedy piekło kark podnosi.