Niewyjawiona tajemnica piekła;

Rzućcie i jego: trwoga zaciekła

Srodzej go strawi niż nienawiść wasza.

Bywajcie, bywajcie!

Pędzim, jak wyziew od piekielnej bramy,

Ciążę pomoru w powietrzu wdychamy;

Lecz bez was próżną jest tu praca nasza —

Bywajcie!

JONA

Siostro, ja słyszę tam grzmot nowych skrzydeł.