Niech na chwilę z mąk ochłonie...
Patrz, jak w moc wyrocznej zmiany,
Z udręczenia, z umęczenia
Wschodzi lud odczarowany;
Jego hasłem — prawda żywa,
Przywódczynią — dusz swoboda
I ta spójna braci zgoda,
Których dziatwą swą nazywa
Miłość.
Niech na chwilę z mąk ochłonie...
Patrz, jak w moc wyrocznej zmiany,
Z udręczenia, z umęczenia
Wschodzi lud odczarowany;
Jego hasłem — prawda żywa,
Przywódczynią — dusz swoboda
I ta spójna braci zgoda,
Których dziatwą swą nazywa
Miłość.