Król przejeżdżał tamtędy.
Król przejeżdżał tamtędy,
dwór, rycerze w dwa rzędy.
«Paziu! — rzecze królowa —
(Jakże serce, jak serce ukoić!)
skąd ta łezka perłowa?
Czemu smutkiem twarz blada?
Czemu smutkiem twarz blada?
Może znajdzie się rada».
«Każesz, wyznać ci muszę