podnosi ją
Ależ... ja sama nie wiem, co mówię! Wszak ustępując mi swego miejsca w ogrodzie nie idziesz tam sama, moje serce; dotrzymujesz słowa swojemu mężowi, a pomagasz mi odzyskać mego.
ZUZANNA
Jaką pani mi sprawiła przykrość!
HRABINA
Doprawdy, czasem mówię bez zastanowienia... całuje ją w czoło Gdzież ta schadzka?
ZUZANNA
całuje ją w rękę
Dosłyszałam jedynie słowo „ogród”.