Że jeśli nie zechcę go wysłuchać, weźmie stronę Marceliny.
HRABINA
wstaje i chodzi, wachlując się silnie
Już mnie wcale nie kocha.
ZUZANNA
Czemuż więc taki zazdrosny?
HRABINA
Jak wszyscy mężowie, moja droga: jedynie przez dumę! Ach, nadto go kochałam! Znużyłam go czułościami, zmęczyłam miłością; oto mój jedyny błąd. Ale nie ścierpię, aby to uczciwe wyznanie miało ci zaszkodzić; wyjdziesz za Figara. On jedynie zdoła nam pomóc; czy przyjdzie?
ZUZANNA
Natychmiast, skoro tylko pan hrabia ruszy na polowanie.