Zbrodnię uważać muszę, za czyn mój zasługi.

Gdybym nie był dopełnił, zabiłbym raz drugi.

SZIMENA

Moja nieszczęsna miłość i czułość ku tobie,

nie pozwoli mnie podłej szukać dla cię kary.

Skrzywdziłeś mnie, zyskując honor w mej żałobie.

Mam więc twej śmierci wołać, równej żądna miary?

Żegnaj mi, mścić się muszę, obowiązek srogi!

A jednak, mimo krzywdę, ty mnie jesteś drogi;

Co przeciw tobie pocznę, chcę, by los to zwalił;