Przeto gdzie indziej zwrócę zapęd ich i miecze,

niech wstrzymają ćmę Maurów, co na nas się wlecze.

Ty staniesz na ich czele, na śmierć pojrzysz z bliska,

albo przydasz laur nowy do sławy nazwiska.

Padniesz na polu walki, lub zwycięzcą wrócisz.

Tak tem najlepiej zawiść i zazdrość ukrócisz.

Dziełem wielkiem król skłoni się do przebaczenia.

Czynem wielkim Szimenę zmusisz do milczenia.

Ale czas chyżo bieży, — tracę go na słowa;

bodaj się już spełniło to, o czem tu mowa.