on już zwycięski precz ich gna.

W niewolę bierze królów dwóch.

Rozbija wszystko w puch.

SZIMENA

I cóż, że Maurów ściga precz,

gdy ojca zabił ten sam miecz.

I cóż, że Maurów dłoń ta gnie,

gdy szczęście moje wydarł mnie.

Chociażby nawet królów stu

w niewolę wziął, w kajdany skuł,