odrzucon precz, uwiędnie. — — —

Lecz miłość to żar święty;

mówiłam może błędnie;

on duszy świeci jaśnie,

z nim może życie gaśnie?

Może, kto nań się zrywa,

by walczyć nieoględnie,

w porywie swym przeklęty,

jak kłos upada zżęty?

Lecz los tu się odwrócił: