Darmo więc twoja skarga

chce sięgnąć jego głowy.

Król, sądząc nieomylnie,

bieg rzeczy uzna nowy;

tedy strzegł będzie pilnie,

by pęd zbyt mściwej dłoni,

twe skargi i lamenty

zamilkły z jego woli. — —

Miłości wzbroń mu swojej.

Niech boleść, ukojona