Sama się własną wolą trwożę:

wola zabija serce.

O dolo, dolo, sroga dolo,

czyż kochać mam mordercę?

Żądze mię palą, myśli bolą;

sama się własną trwożę wolą:

w rozterce, wciąż w rozterce.

O Boże, Boże, mocny, Boże, —

wola zabija serce!

W tej chwili walka tam się waży;