ohydnych słów.

DON RODRYGO

I któż by śmiał potworny?!

DON DIEGO

Ludzie!

Na ojca twego podniesiono rękę!

Musisz mię pomścić, pomścić: — policzek mi dano.

O nieszczęsna starości! — Byłbym go tym mieczem...

Lecz ramię mnie zawiodło, — ręka cios zmyliła.

Boże, toż samo ramię, — to, którego siła