krew moja będzie czysta.

Ojczyzna pozna krew w koralu,

gdy zemsta rwie ognista. —

O, chyżej, prędzej! — Pomsto, bywaj!

Oskarżam się o zwłokę.

Już dawno winien byłem walczyć,

cóż hańbę jeszcze wlokę?! —

O Boże! Czyliż mogłem wierzyć?

Gdy się ze Szczęściem chciałem zmierzyć,

gdy tchną płomieniem piersi, lica,