niech miłość kraju starczy za nię.

O Boże! Czyliż mogłem wierzyć;

gdy się ze Szczęściem chciałem zmierzyć,

gdy tchną płomieniem piersi, lica, — —

ojciec Szimeny lży rodzica!

6. Wyzwolon umysł, myśl już wolna;

wprzód byłem pod obuchem.

Ręka do pomsty, czynu zdolna;

urosłem chwilą jedną duchem. —

Czy zginę w walce, czyli z żalu,