rzekł, „Kraj przez nich się dźwiga”.

Lecz spieszył się na Radę,

gdzie król i senat radzą,

komu na wychowanie

powierzą królewicza.

Don Gomez pewny prawie,

że jemu to oddadzą, —

spodziewa się zaszczytu, —

nie spodziewa rywala.

Czyli1 się nie przelicza?