Król widząc go łaskawie

wśród rycerzy u szczytu

w wojewódzkiej opończy,

rad by pewno, by gonił

za surm wojennych dźwiękiem.

Królewicz, gdy nieletni,

ojciec go będzie chronił

przed broni ostrym szczękiem.

Zaś gdy się Rada skończy,

Rodrygo ojca skłonił,