ELEONORA

Księżniczko, co jest tobie,

że ręce własne ściskasz.;

w trwodze je załamujesz;

oczyma dziwnie błyskasz?

Czy mnie ty okłamujesz,

udając raz wesołą —

to znowu nagłym smutkiem

marszcząca brew i czoło?

INFANTKA