MERKURY
A, gdzież miałem cię szukać? Gonisz bez ustanku, że cię dopaść nie można.
KUPIDO
Kręcisz, Merkury. Gadaj otwarcie: byłem na liście?
MERKURY
Na honor! Nie. Miałem szczególny rozkaz zapomnieć o tobie.
KUPIDO
O mnie! Od kogóż ten rozkaz?
MERKURY
Od Minerwy, której Jowisz powierzył zarząd zgromadzenia.