NANNA
Niech i tak będzie; wszystko mi jedno, mam ich wszystkich gdzieś, mianowicie z tej strony, którą się dmucha na orzechy; ja swoim tyłkiem na pewno lepiej potrafię zaklaskać niż oni rękami. A więc zajmijmy się naszymi wrogami, a właściwie wrogami tych dziewcząt, które nie umieją skubać mężczyzn i nie są dość zabiegliwe356, aby odkładać na czarną godzinę bodaj te skrawki płótna, które nasi wrogowie każą sobie często przykrawać. Jestem zdania, że różne panienki i kurwy, które pozwalają korzystać ze swych wdzięków raczej stajennym, lokajom, ogrodnikom, tragarzom i kucharzom niż szlachcicom i największym panom, mają słuszną rację. Spełniają one nie tylko czyny miłosierne, ale są kobietami ostrożnymi, pełnymi rozsądku, a nawet świętymi.
PIPPA
Czemu tak, mamo, sądzicie?
NANNA
Dlatego że rządcy, stajenni, ogrodnicy, tragarze i kucharze, w zamian za to, co im dajesz, stają się przynajmniej twoimi niewolnikami: gotowi są w ogień dla ciebie wskoczyć albo położyć głowę pod topór, byleby ci się przypodobać; gdyby ich nawet na kawałki siekano, nie wydadzą sekretu, zresztą nikt by przecież nie uwierzył, że taki a taki sługa wielkiego pana oporządza357 jego miłośnicę. A poza tym ludzie tego gatunku nie są wyuzdani: wymiętoszą ci prześcieradło w tym miejscu, w którym tobie, a nie im się podoba, i na tym koniec; żadnemu z nich przez myśl nie przejdzie, aby wziąć świecę do ręki i oglądać przy świetle, ile też masz zmarszczek na twarzy; żaden ci nie każe podnieść tyłka do góry, żeby ci dać klapsa w pośladek albo żeby wpić się w niego paznokciami; nigdy nie każe ci taki człowiek z gminu rozebrać się w biały dzień do naga, nie będzie cię obracał to brzuchem, to plecami do góry, nie będzie od ciebie żądał, pakując ci świder do środka, żebyś się zaczęła wiercić i wyginać albo żebyś gadała świństwa, ich chucie zwiększające; nigdy taki skromniś nie będzie na tobie leżał ze cztery godziny, tak iż później kości nie czujesz. Nikt nie każe ci przybierać jakichś wymyślnych póz, przy których trzeba się dać dziobać z podniesionymi nogami. W porównaniu z tymi historiami figura zwana „pasącą się owcą” jest słodka jak cukier, słodkie też są i inne różne figliki, o których ci wczoraj mówiłam; nieprawdaż, mówiłam ci o nich wczoraj?
PIPPA
Tak, mamo, mówiliście mi wczoraj.
NANNA
Trzeba ci wiedzieć, moja kochana, że są na świecie i takie świnie, co ci go pakują do ust.