NANNA
A co najciekawsze to to, że ci panowie nie zdają sobie wcale sprawy ze swego upadku; oni to przecież zrobili z nas kurwy i oni nauczyli nas tych wszystkich świństw. Cała nasza wiedza wywodzi się od jednego albo drugiego kurwiarza i kłamcą, arcykłamcą jest ten, kto ośmiela się twierdzić, że ów pierwszy, któremu przyszła chęć posłużyć się kurwą jako chłopcem, nie musiał skłonić jej do tego siłą; jasną jest rzeczą, że przeklęte pieniądze oczarowały tę biedaczkę, która pierwsza odwróciła się do mężczyzny tyłem. Co do mnie (a jak ci wiadomo, zęby na mej profesji zjadłszy, stałam się jedną z największych łajdaczek), to nigdy nie zgadzałam się na takie plugawe historie, chyba że już nie mogłam dłużej opierać się memu kochankowi; gdy już mnie zupełnie otumanił, z tymi słowy się do niego zwracałam: „Ciekawam, czego ci się jeszcze potem zachce?”.
PIPPA
Ma się rozumieć, czego mu się jeszcze zachce?
NANNA
Gdybyś widziała, jak się śmieją, kiedy widzą, jak on tam włazi i wyłazi. Mdleją z rozkoszy, zwłaszcza gdy czują, że nas boli. Zdarza się, że biorą lustro, duże lustro, i najpierw każą nam najróżniejsze pozycje przybierać, a potem pożerają oczami naszą twarz, nasze piersi, ramiona, brzuch, pączek, pośladek i uda... Nie potrafię ci wcale opisać, ile rozkoszy znajdują w takich oględzinach. A ile razy się zdarza, że sprowadzają przyjaciół albo żony, żeby przez jaką szczelinę temu się przyglądali.
PIPPA
Doprawdy?
NANNA
Dałby Bóg, żebym kłamała. A czy to się rzadko trafia, że za przykładem mnichów zabawiają się w „trzech szczęśliwych”. O czeluście piekielne, otwórzcie się! Otwórzcie się teraz albo nigdy! Znam takich, co nie przebierali w sposobach i tak pod koniec opętali swoje kochanki, że te pozwalały im się oporządzać w bryce, w obecności woźnicy, na drodze pełnej ludu; chcieli przy tym, aby konie pędziły galopem, a to dlatego, że podskakiwania bryki podrzucały ich ciałami i wstrząsały ich w sposób zupełnie nieoczekiwany i nigdy niepraktykowany.