PIPPA

Cóż za pomysły!...

NANNA

Inny znów umówił się ze swoją signorą, a było to mniej więcej w sierpniu, że poświęci mu ona dni deszczowe. Gdy deszcz począł padać, musiała się biedaczka kłaść z nim do łóżka i leżeć tak długo, jak długo trwała niepogoda. Pomyśl tylko, co to za los — czuć się jak najlepiej i leżeć w łóżku jeden, drugi i trzeci dzień, jakby się było chorą.

PIPPA

Nie wytrzymałabym.

NANNA

Czy przy tym kobieta nie może zdechnąć? O Boże, mieć ciągle na myśli przyjemność, jaką taki wielki pan ma z tego, że mu się drapie i łaskocze jego grzechotkę! Cóż to za tortury: nie dać ani na chwilę zasnąć jego słowikowi i zawsze trzymać ręce przy jego gniazdku. Niech mi jedna z tych prześladowanych kurew powie, czy są na świecie takie pieniądze, które by mogły wynagrodzić naszą brudną i śmierdzącą profesję? Nie mówię tego, moja córko, aby ci to wszystko obrzydzić, przeciwnie, pragnę, żebyś sobie w każdej sprawie umiała dawać radę i to lepiej niż inne, poruszam te plugawe rzeczy tylko dlatego, żebyś wiedziała, iż otrzymujemy naszą płacę w zamian za naszą cześć, którą nam nędza zabrała. Gotowam oddać duszę diabłu, jeżeli prawdą jest, co mówią o nas, żeśmy się urodziły po to, aby żadnemu mężczyźnie nie dotrzymywać wiary; prawda, nie jesteśmy nikomu wierne, ale dla jakiej przyczyny miałoby być inaczej? Czy jesteśmy mniej kobietami przez to, że się kurwiarską profesją paramy? Kurwa jak każda białogłowa nie dotrzymuje wiary ani ślubów! Zło tkwi w tym, że wy, panowie mężczyźni, nie umiecie trzymać języka za zębami, że plotkujecie jak krawcy, podczas gdy my jesteśmy milczące jak gracze w szachy; za byle błahostkę dajemy i odbieramy. Wynika to stąd, że doprawdy same nie wiemy, co nam najbardziej odpowiada. Jedni mówią, że pieniądz jest dla nas wszystkim. Ale to nieprawda, to niesprawiedliwość! Mężczyźni są skąpsi od nas. Na czubku nosa możesz wyliczyć kobiety, które dla pieniędzy wydały twierdze, miasta, swych książąt, swych panów i Dominus Teco359, ale na palcach uda ci się dopiero wyliczyć mężczyzn, którzy takie sprawki mają na sumieniu i którzy gotowi są oszukać nawet ojców świętych — pasterzy wszechświata.

PIPPA

Idzie wam dzisiaj, matko, jak po maśle. Dobrze mówicie.