PIPPA
Dobrze tak gówniarce!
NANNA
Schroniła się do komnaty pewnej praczki i przepędziła430 tam noc, nie zmrużywszy ani na chwilę oka. Miała dość czasu na to, aby pomyśleć o zemście. Postanowiła tedy zemścić się tym kształtem. Pas, zmarnotrawiony przez tego łajdaka, został ukradziony przez jej męża w domu, który, jak wiesz, należał do kardynała della Vella431. Dama wykradła go mężowi ze skrzyni. Chcąc się zemścić na tym, co ją tak gracko432 wymłócił, i nie myśląc wcale o tym, co nastąpić może, udała się na poszukiwanie właściciela domu i opowiedziała mu, w jaki sposób ten łotr-wierszokleta do posiadania pasa doszedł. Kardynał, wprowadzony w samo sedno sprawy, zapuścił wędkę na tego, kto pas ukradł. Kapitan de la Corte Savella, po tym jednym dowodzie sądząc, pomyślał, że złodziej mógł sprzątnąć inne jeszcze przedmioty; skazał go więc na torturę sznura. Żona musiała podzielić sromotę433 męża, a tymczasem ów nicpoń, co ją tak oporządził434, wymknął się z matni.
PIPPA
Biada tym, co się pochwycić pozwalają!
NANNA
Dotychczas pokazałam ci tylko ziarenka pieprzu, prosa i żyta, pestki czereśni i granatów, teraz zaś pragnę rozwinąć przed tobą postaw435 sukna w całej jego okazałości, opowiedzieć ci ostatnią opowieść i pożegnać się z tobą. Słuchaj mnie więc, a jeżeli możesz wstrzymać się od płaczu, to się wstrzymaj!
PIPPA
Czy to będzie opowieść o jakiejś kobiecie w ciąży, z domu przegnanej?