Nawet i pustelników chęć gorąca bierze.

...Jeśli chcecie być boską jednak — to wpierw cud

Spełnijcie i miast sikać zielonymi szczyny,

W wonny sok z pomarańczy zmieńcie swe uryny.423

PIPPA

Gdyby to o mnie chodziło, rzuciłabym mu na łeb moździerzem; tak, ani chybi, rzuciłabym mu na łeb moździerzem!

NANNA

Ona, która nie była tak okrutną, za szczęśliwą się uważała. Nie czekając na wyjazd swego męża, udała się potajemnie do domu piekarza, przyjaciela fanfarona-wierszoklety, i oddała mu na przechowanie jedną z ozdób, które białogłowy na zwierzchnie424 szaty nakładać są zwykłe425. Gdy hultaj-gryzipiórek pas ten obaczył, rzekł do się:

„Ziarna bursztynowe przydadzą mi się na manele426, a wielkie orzechy złote kiesę427 moją napełnią”.

To rzekłszy, zmienił metal nietłoczony na metal z wyciskiem i otrzymał trzydzieści siedem dukatów złotych, przeplecionych bursztynowym różańcem. Gdy powrócił do domu piekarza, straciwszy uprzednio pieniądze, wpadł w kolerę428, znaną graczom, którzy na tuza429 doczekać się nie mogą, obłożył nieszczęśliwą kijem i razami pięści spędził ją ze schodów.