PIPPA

Takiego kredytu domagają się zapewne poeci, którym, według waszych pouczeń, mam drzwi otwierać.

NANNA

Pragnę, abyś ich głaskała pod włos, nie udzielając im jednak ani krztyny swoich przysmaczków. Trzeba postępować z nimi w ten sposób, gdyż w przeciwnym razie uśmiercą cię swymi złośliwymi chwalbami. Niech przynajmniej nikt się nie spostrzeże, że ciebie na myśli mają, wyszydzając w swych jadowitych satyrach jakąś nieszczęśliwą dzieweczkę!

PIPPA

Niech im kat świeci!

NANNA

Nie przypominam sobie już, co rzec chciałam!

PIPPA

Ani ja!