siedemdziesięcioletni już dzisiaj uczony.

A ja, o czym ja pisałbym wiersze?

Musiałbym się zastanowić,

bo właściwie na ogół mam ich dość.

Pytam żonę, ale powtarza po mnie

„o czym?”, jakby była nieobecna.

I za chwilę dodaje: „Ale jeśli

powiem ci o czym, podpiszesz

że napisaliśmy oboje, dobrze?”

Mam jej, mówi, przypominać