Oddaleni od kłótni stolicy

wiedzą, co o tym myśleć.

Na podorędziu mają zawsze krajobrazy:

las, rzekę, skłębione płaty chmur,

czy nawet na wpół zżarty przez czas drewniany parkan.

Są pewnie miejsca, gdzie po prostu

drukuje się to, co jest dobre.

Ale tę kwestię można pominąć i przejść na pole

przez dziurę w plocie, najlepiej jesiennym wieczorem,

popatrzeć na niebo albo drzewa,