Myślę, że w porządnej francuskiej rodzinie

w tamtych czasach ożenić się

z Żydówką też nie było łatwo,

i to w dodatku w kraju

z którego został tylko język

(chociaż przyjaciel mówi

że tylko forma „pan” i ganki).

Mama opowiadała, że były dwie

uroczystości ślubne — cywilny

nie był chyba jeszcze zbytnio popularny? —