ach te kompromisy dla wspólnego dobra

i niezadrażniania stosunków, co?

A jak wróciłeś z wojny to podobno

kazałeś babci zrobić jajecznicę z dwudziestu jaj.

Zawsze mi to okropnie imponowało.

Myślę, dlaczego ty,

a nie ten drugi, ojciec ojca,

o którym nie wiem nic zupełnie —

nie wiem, czy można o kimkolwiek

tak bardzo nic nie wiedzieć — ponad to