że nie nauczyłem się twojego języka.

Może mama zaczęła mnie uczyć za wcześnie,

kiedy wolałem wziąć przylepkę

i iść na podwórko (czy tak już musi zostać?

Colette raz powiedziała, że mógłbym mówić

całkiem dobrze). Na podwórku dzieci

też mi o tym przypominały, wołały

piot-huź, piot-huź, jakby wiedziały

i koniecznie chciały się tym ze mną podzielić,

że przyjechałeś z Francji. Ale wkrótce