wspomnień na ścianie,

jako twój domniemany portret

(razem z tą jajecznicą z dwudziestu jaj, powiedzmy,

czy inną wyłudzoną historyjką),

ale on nie chce, on chce przez chwilę jeszcze

kontynuować temat, jakbyś naprawdę był

tylko literackim pretekstem, na tyle

pojemnym, by mówić o wszystkim.

Wiesz, przejeżdżałem dzisiaj

obok babci, to znaczy obok was