która pozwala jej przybrać własny kształt.

Wiesz, czasem mi się zdaje, że jestem

zbitką gestów, które mnie przekonały,

słów, które jakimś cudem zapamiętałem

i czym prędzej schowałem do ręki

żeby nie uciekły, i paru milczeń

których nie umiem.

Po co ja to robię, no właśnie, po co?

W gruncie rzeczy nie ma mnie

dla ciebie jeszcze bardziej niż ciebie dla mnie,