Od dawna nie mówiłem nic,

ale tym razem świat

przemówił przeze mnie.

Powiedział: „To ja,

Jacek Olszanka, mąż waszej córki,

zdjąłem fajerkę,

włożyłem do pieca

mój stary but”, po czym

wyszedłem z kuchni,

by po omacku dotrzeć