Smutku nie czekaj,

już postaw nas na dnie nocy

albo zanieś na obrzeża nocy,

gdzie jest mniej więcej podobnie,

doświadczenie mości kuper na harfie wieczności

i nie jest znowu takie niepoważne uczucie senności.

Och, to co się przydarzyło pewnego maja na jeziorze,

zstępuje w swój przesadny sposób:

motyl jest taki ładny,

ptaki widoczne z daleka,